Zaloguj | Rejestracja
Start arrow Wiadomości arrow Polska czy Szkocja? Gdzie nam w końcu lepiej?
Napisał R. Szeląg   
Polska czy Szkocja? Gdzie nam w końcu lepiej?
niedziela, 31 sierpień 2008
    Rok 2004. Polska wstępuje do Unii Europejskiej, a Polacy masowo wyjeżdżaja na wyspy brytyjskie. Anglia, Szkocja, Irlandia to kraje, które są celem emigracji zarobkowej Polaków.
 
    Najczęściej pracują w pubach, dyskotekach, myjniach samochodowych lub fabrykach. Miejscowych taka praca nie interesuje, gdyż jest mało płatna. Dla naszych rodaków w porównaniu z polskimi płacami oferta jednak jest atrakcyjna. Wyjeżdżają głównie ludzie młodzi, którzy nie widzą dla siebie przyszłości w kraju.  Według statystyk od 2004 roku Polskę opuściło ok. miliona osób.

    W tym czasie Polska gospodarka zaczęła się rozwijać. Miejsc pracy było coraz więcej, a płace też powoli zaczynały rosnąć. Sytuacja na rynku pracy odwróciła się. Nie brakowało miejsc pracy, lecz ludzi którzy chcieliby ją wykonywać. Pracodawcy musieli więc podnieść stawkę wynagrodzenia
.
    Polacy, którzy wyjechali do Anglii czy Szkocji często część zarobionych pieniędzy wysyłali rodzinom do Polski. Było to opłacalne, gdyż wysłane do Polski 500 funtów miało wartość ok. 3500 zł. Obecnie wartość ta spadła do ok. 2000zł.

    Ponad połowa polskich emigrantów na wyspach planuje swój pobyt tam jako krótkotrwały. Zaledwie kilka procent badanych osób zadeklarowało, iż zamierza żyć w UK dłużej niż dwa lata.

    Słaby funt jest coraz częstszym powodem powrotów do kraju. Jednak Polacy wracają głównie w wyniku tęsknoty za rodziną i najbliższymi osobami. Często wyjeżdżając pozostawili w kraju dzieci, żony. Zakładając, że Polakowi wyjeżdżającemu z kraju w 2005 roku kilka miesięcy wcześniej urodziło się dziecko, to obecnie to dziecko ma już ponad 3 lata
.
    Wielu Polakom wydawało się, że mogą za granicą się rozwinąć. Praca w fabryce czy pubie miała być tylko początkiem do dużych zarobków i świetnej pracy. Nie jedna osoba się na tym zawiodła, ponieważ na wyższych stanowiskach jednak bardziej ceni się rodzimych pracowników. Można to nazywać dyskryminacją, ale tak niestety jest nie tylko w Szkocji, Anglii czy Irlandii. Możliwość rozwoju w pracy zawsze większa będzie we własnym kraju i nie chodzi tu tylko o znajomość języka, którą zawsze można nabyć.
 
    Według danych obowiązkowego systemu rejestracji pracowników w trzecim kwartale 2007 roku zarejestrowało się 38 tysięcy Polaków. To zdecydowanie mniej niż w 2004 roku. Brytyjscy eksperci zakładają, iż Polska gospodarka będzie się rozwijać w tempie 5-6 %, czyli jakieś 2-3 razy szybciej niż gospodarka brytyjska. Polacy coraz częściej dochodzą do wniosku, że praca za granicą nie ma sensu, jeśli we własnym kraju jest coraz więcej pracy, w dodatku dobrze płatnej. Czas jednak pokaże czy statystyki mają rację i czy Polacy na stałe wrócą do domów.




home contact search contact search