|
|
Napisał R. Szeląg
|
Kryzys |
|
niedziela, 04 styczeń 2009 |
|
Jak powszechnie wiadomo wyspy brytyjskie, w tym również Szkocja borykają się z kryzysem gospodarczym. Firmy działające na wyspach upadają, w związku z czym ludzie tracą pracę.
Problem ten dotyczy głównie działu budownictwa. Ludzie w obawie że stracą z dnia na dzień pracę nie chcą zaciągać kredytów i kupować mieszkań. W efekcie nowo wybudowane osiedla straszą pustką. Deweloperzy nie otrzymują kredytów, więc ich firmy upadają. Niestety dużą część pracowników działu budowlanego w Szkocji stanowią polscy imigranci. Może się więc okazać że ludzie, którzy stracą pracę będą zmuszeni do powrotu do kraju. W Polsce dotychczas światowy kryzys gospodarczy nie zrobił takiego spustoszenia jak stało się to na wyspach. Szkoci i Brytyjczycy wobec recesji starają się jak najwięcej zaoszczędzić, a skutkiem tego jest mniejszy popyt na usługi i dobra wyższe np. samochody czy wyżej wspomniane mieszkania. Jeśli chodzi o mieszkania to fala zwolnień objęła również agentów nieruchomości. Odnotowano także wyższy poziom zwolnień w barach, restauracjach a nawet gospodarstwach rolnych. Niestety rokowania nadal nie są najlepsze. Przewiduje się że w przyszłym roku gospodarka Wielkiej Brytanii zmaleje o 1,7%, a liczba bezrobotnych wzrośnie do 3 milionów. Kryzys jednak musi się w końcu kiedyś zatrzymać, więc politycy ciągle myślą w jaki sposób pomóc podnieść się brytyjskiej gospodarce. Planów jest wiele, czy jednak którykolwiek z nich odniesie sukces zobaczymy.
|